Moje mieszkanie nie jest duże. W związku z czym większość mojego dobytku znajduje się na półkach i poleczkach, w szafach, szafkach i szufladach.
Od artykułów budowlanych i opatrunkowych, przez dokumenty i akcesoria plastyczne, na ciuchach i kosmetykach skończywszy.
No i książki, książki leżą wszędzie. Jest ich tak dużo, że część jest w oddziale zamiejscowym w moim rodzinnym domu dwieście kilometrów stąd.
I to właśnie książkom chcę poświęcić tego bloga. No i tym częściom kultury, które trudno upchnąć w szafie.
A może później także innej ich zawartości..?
Anyway, let me introduce myself.
Ponieważ moje imię brzmi jakbym była moherową emerytką niech będzie: jestem Porcelanka i jestem szafiarką książkową. "A cóż to za nowomodny związek?!" zapytacie. Pozazdrościłam blogerkom modowym, które zwykły prezentować swoje obszerne garderoby i elastyczne podejście do łączenia poszczególnych elementów wyłowionych ze swoich szaf. Tak jak one mam zamiar poprezentować zawartość swojej szafy z książkami i tego, jak ich zawartość przebełtała się w mojej głowie.
So, enjoy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz